STALKER już jest!
11 04 2007Wiem, że mojego bloga odwiedzają osoby, które znają się na grach jak ja na budowie reaktora jądrowego. Wyjaśnię w kilku zdaniach czym jest ten cały S.T.A.L.K.E.R. I dlaczego tak się z niego cieszę. Otóż moi drodzy… Jakieś 5 lat temu, pewna firma zapowiedziała rewolucyjną grę, której akcja działa się w Czarnobylu. Daruję sobie wymienianie wszystkich obietnic i powiem tylko tyle. Miała to być gra pozwalająca udać się na Ukrainę, obejrzeć fotorealistyczny Prypeć, zamieszkałe przez mutanty lasy czy wreszcie zwiedzić odwzorowaną na podstawie zdjęć elektrownię. Mijały lata, a gry nie było. Pewnego pięknego dnia, autorzy zachęceni (czytaj zmuszeni) przez wydawcę poszli po rozum do głowy. Uświadomili sobie, że porywają się z motyką na Słońce. Zrezygnowali z rewolucyjnych (niewykonalnych) rozwiązań, wrócili na ziemię, schowali motykę do schowka i ukończyli grę. 13 kwietnia będzie miała swoją polską premierę. Ja mam ją dziś i prezentuję wam fotki z Edycji Kolekcjonerskiej. Miłego oglądania!
1.Paczka, którą dostarczył kurier nie jest zbyt duża.

2.Powitała mnie gratisowa książka.

3.Całość jest zapakowana w metalowej puszce udającej pojemnik na odpady radioaktywne.

4.Puszka po wyjęciu z kartonu.

5. Wszystkie egzemplarze edycji kolekcjonerskiej są numerowane.

6.Puszka została wypchana…rosyjskimi/ukraińskimi gazetami! Kawałek porwanej gazety to w zasadzie śmieć. Ale w takim “zestawie” to cholernie klimatyczny śmieć

7.Po wyjęciu gazety okazuje się, że wszystkie elementy są dość ciasno upakowane.

8.Wszystkie elementy zestawu: gra, koszulka, ulotka, naklejki, książka, napój, tabletki, instrukcja, mapa oraz pamiętnik stalkera (opis broni, potworów, anomalii)

9.Napis z tyłu koszulki jest…hmm…zaskakujący







wygląda nieźle ale osobiście wolałbym tradycyjną koszulkę z logiem gry
Tabletki? To jakieś witaminki?
Szczęściarz… ja też chcę!