Brutalne gry nie mają złego wpływu?

3 04 2007

“18 letni chłopak wydłubał koledze oko, bo chciał zobaczyć co jest z drugiej strony. Po przeszukaniu mieszkania okazało się, że na dysku twardym komputera znaleziono grę GTA 3. Czy po raz kolejny mamy doczynienia z produkcją wypaczającą psychikę młodego człowieka? Czy padł ofiarą kontrowersyjnej produkcji?…”

GTA? Rule of Rose? Ile razy musieliśmy słuchać tego typu herezji? Podpowiem - zbyt wiele. “Obrońcy Moralności Dziecięcej” wykorzystują każdą okazję, żeby sobie pokrzyczeć. Oczywiście większość nie ma bladego pojęcia i nie orientuje się w temacie. Nie wie o czym mówi, ale mówi. Później mamy takie kwiatki jak nazywanie Beyond Good & Evil grą szatańską (za sam tytuł). Czasami osoby grające próbują się przebić i powiedzieć coś mądrego (popartego sensownymi argumentami), ale zostają zakrzyczane. Niestety coraz częściej zauważam, że przeciwnicy OMD zaczynają zniżać się do ich poziomu. I jedni i drudzy zarzucają się tekstami typu “wg badań Kowalskiego gry mają zły wpływ!” “A nie prawda bo wg badań Nowaka mają dobry wpływ!”. Na gram.pl przeczytałem o pewnych badaniach. Tu cytat:

Naukowcy z Politechniki Swinburne (Melbourne, Australia) przebadali 120 dzieci w wieku od 11 do 15 lat. Sprawdzali ich zachowania przed i po 20-minutowej sesji z grą Quake II, by stwierdzić, na ile rozgrywka wpłynęła na zwiększenie poziomu agresji.”

Moim zdaniem, to badanie jest bezsensowne. Czy nie uważacie, że 20 minut to za mało żeby cokolwiek zaobserwować? Wyniki badań mówią, że 20 min gry nie zwiększa poziomu agresji, ale nie oznacza to że katowanie Quake 2 czy Doom 3 nic nie zmienia. Gry komputerowe (tak jak filmy i bajki) MAJĄ ogromny wpływ na psychikę dziecka. Właśnie dlatego 10-11 latek nie powinien grać w GTA, FPSy czy Silent Hill. Brutalne gry może i nie zrobią z niego mordercy, ale wpłyną na psychikę. Nikt ani nic tego nie zmieni. I żeby nie było - gry mają nie tylko “zły” ale i “dobry” wpływ. Media oczywiście skupiają się na tym pierwszym. Po co mówić w Uwadze/Interwencji, że Jaś Kowalski, lat 10 lepiej rozumie matematykę dzięki “Myszka Miki uczy liczyć”. To drugie jest ciekawsze. “Oddziaływanie” gier to temat rzeka. Bez problemu można wymienić przykłady “dobrego” i “złego” wpływu (przykłady na życzenie :) ). Moim zdaniem wszystko zależy od podejścia rodziny. Jeśli matka pozwala na oko 10 letniemu dziecku kupić DM of Might & Magic to… słów brakuje. (przykład z życia). Jeśli maluch dorasta w “normalnej” rodzinie w domu pełnym miłości, nie spędza całego dnia grając w gry w które grać nie powinien nic złego się nie stanie. Mówiąc krótko - gry mają wpływ na psychikę: dobry i zły, ale nie robią z Kubusia - Kuby Rozpruwacza.

PS. Tłumaczenie: “zabił bo grał w GTA” to dla mnie paranoja. Nie wspominam o nim, bo prawdę mówiąc szkoda moich palców, klawiatury i waszych oczu na czytanie takich bzdur. Szkoda tylko, że w USA to “dyżurna wymówka” w sądzie…która coraz częściej się sprawdza

A na deser…

Beyond Good & Evil - “szatańska gra”. Tak szatańska, że aż “sympatyczna i kolorowa.


Opcje

dodajdo.com

Info

8 Odpowiedzi do “Brutalne gry nie mają złego wpływu?”

4 04 2007
joszko (14:16:02) :

“Beyond Good & Evil - “szatańska gra”. Tak szatańska, że aż “sympatyczna i kolorowa.”

z szatańskimi grami już tak jest, one tylko udają grzeczne :P

A tak na poważnie, takimi sprawami powinni zająć się rodzice dzieci, to ich należy edukować. Niestety większość nie ma czasu ani ochty pilnować w co gra ich pociecha tak więc krzyki obrońców moralności nic nie dadzą…

4 04 2007
joszko (14:18:34) :

Jeszcze a propos zakazów sprzedaży gier. Zapomina się o jednej podstawowej rzeczy - to rodzice wychowują dzieci a nie państwo.

4 04 2007
SerafiN (14:44:35) :

Kieh tam… ja od 9 roku życia grałem w GTA, czy tekkena i jakoś nie chodzę i nie zabijam napotkanych ludzi. A co do tego oka - rodzice powinni mu kupić książkę do biologii zamiast kolejnej gry. Najpierw niech się nauczy, potem przyjdzie czas na przyjemności.

5 04 2007
Jedyny_Nosferatu (16:33:34) :

Jak słyszę że zabił przez grę mam ochotę … uderzyć tego idiotę głoszącego podobne bzdury. Jak to kiedyś napisano : gry mogą tylko rozwinąć człowieka a nie zmienić całkowicie.

7 04 2007
Havret (08:05:15) :

Tia… tak samo jak z tym kolesiem co założył gang, bo się nagrał w GTA… żarl.pl

18 02 2008
Kleopatra (19:38:02) :

sa gry ktore maja wychowywac, ale w psychice niektorych dzieci robi sie na odwrót i potem szleja z nozem w reku..!

18 02 2008
Kleopatra (19:43:02) :

ok… producenci chca robic dobre gry i niektórym sie udaje, ale niektore gry wywieraja negatywne wpływy na dziecko kore np. ma sałaba psychike.. i sa przypadki kiedy dziecko zabija

18 02 2008
djsound (20:41:44) :

No dobrze… a czy gdyby dziecko ze “słabą psychiką” po obejrzeniu Matrixa skoczyło z dachu wieżowca (bo myślalo że tak jak Neo w końcu przeskoczy na drugą stronę) czy była by to wina filmu? Czy należało by zakazać filmów akcji? A co do teorii “odwrotności” to wybacz mi droga Kleopatro, ale to trochę głupie. Nigdy nie słyszałem, żeby motywem zabójstwa była gra w stylu “Smerfy uczą liczyć”.

Odpowiedz

Możesz używać tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>