UWT - Uniwersytet Wieku Trzeciego…

16 03 2007

Takiego wykładu jeszcze nie widziałem… Na jednym z przedmiotów (aktywizacja ludzi starszych) wykładowca powiedział, że na zaliczenie mamy do wyboru: pisać “łatwą-inaczej” pracę lub przyjść na UWT na jeden wykład. Chyba nie muszę mówić co wybrałem. Fakt, bilety swoje kosztowały, pół dnia zmarnowane, ale to i tak dużo lepsze niż bieganie po bibliotekach. Lubię przelewać myśli na papier (czego dowodem jest chociażby ten blog), ale pod warunkiem, że temat jest ciekawy. A temat pracy jest “ciekawy-inaczej”. Ale wróćmy na UWT. Początek był całkiem niezły. Okazało się, że nasza aula to trzeci świat w porównaniu do auli na wydziale prawa (gdzie mieści się UWT). Ale nie będę się o tym rozpisywał. Po prostu spójrzcie na fotkę.

Nasz Pan Prof (żeby nie rzucać nazwiskami) chwalił, jak tam jest cudownie, jakie te wykłady są ciekawe. Prawda jest taka że są ciekawe… “ciekawe - inaczej”. W każdym razie ten taki był. Może inne są lepsze, ale pierwsze wrażenie robi swoje :) To samo tyczy się frekwencji. Miały być tłumy, większość miejsc miała być zajęta, a większość miejsc była zajęta….“zajęta - inaczej”. No dobrze, ale jak to wyglądało? Przyszedł sobie inny Pan Prof (żeby nie rzucać nazwiskami) i zaczął mówić o chorobach wywołanych złym odżywianiem. Liczyłem na coś “lekkostrawnego”, ale już po pierwszych pięciu minutach okazało się że wykład będzie “lekkostrawny-inaczej”. Mnóstwo tabel, liczb, procentów, porównań etc. itp. itd. Nic konkretnego. Tak sobie myślę… po co podawać zdrowe dzienne spożycie powiedzmy cukrów prostych, aminokwasów czy innych ustrojstw jak praktycznie nie da się tego odnieść do życia codziennego. Zdawałem maturę z biologii i co nieco pamiętam, ale za (przeproszeniem za) cholerę nie potrafię sobie wyobrazić ile to jest powiedzmy 15 gram żelaza/doba. Ciekawi mnie czy słuchacze odnieśli podobne wrażenie.

A skoro o słuchaczach mowa… w pewnym momencie na sali rozległ się dzwonek telefonu komórkowego. I to nie byle jaki - szybkie techno, a raczej trance. Dwie z koleżanek (bo nie byłem na UWT sam) spojrzały na mnie, ja na nie. Po chwili doszło do nas, że to telefon starszego pana/pani :) Troszkę mnie to zaskoczyło. Druga rzecz - absolutna cisza. Co prawda co jakiś czas pojawiały się szmery, ale i tak byłem zaskoczony tym milczeniem. Wykład zakończył się (i znowu lekkie zdziwienie) oklaskami, a ja udałem się najpierw do szatni po kurtkę, a następnie na dworzec MPK. Pół godziny później wsiadłem do autobusu (tym razem już PKS). Wracałem do domu, zadowolony że to już koniec…

 


Opcje

dodajdo.com

Info

Odpowiedz

Możesz używać tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>