Zdałem psychologię społeczną!

21 02 2007

Post, który właśnie piszę, a Wy czytacie miał dotyczyć konkursu na zapowiedź w CDA. Ale nie dotyczy. W końcu zdałem ostatnią poprawkę i zdałem indeks do dziekanatu. Jestem (nie do końca, ale jednak) wolny :)

Moja uczelnia tak jak życie,  pełna jest niespodzianek.  Trudne przedmioty są łatwe, a łatwe trudne.  Weźmy taką pedagogikę rodziny. Pani prof mówi, że zaliczenie będzie w formie ustnej - rozmowa na temat zagadnień + wrażenia z przeczytanej książki. Nie miałem innego wyjścia, musiałem iść do biblioteki. Czytałem i czytałem, a przed samym egzaminem godzinami wbijałem do głowy najróżniejsze definicje. Przychodzę na egzamin typu 2w1 (dwa przedmioty zaliczane na raz - ten sam wykładowca) i na dzieńdobry słyszę: “Poproszę o indeksy pedagogikę społeczną (to ja :) ). Widzę że chodziliście na zajęcia, pisaliście notatki. Wstawię wam 5 za obecność i aktywność” Mówiąc krótko - radość wymieszana ze złością (złodość?). Czas który przeznaczyłem na czytanie, mogłem poświęcić innym bardziej wymagajacym przedmiotom.

Takim jak psychologia rozwojowa. Zaliczenie miało być na podstawie notatek. Chodziły(bo na uczelni nie wypada biegać) słuchy, że to one są najważniejsze. Masz dobre notatki - zdasz. I tak też było, ale… no właśnie. U mgr P. dobre notatki to loteria. Równie dobrze można zastanawiać sie co było pierwsze “jajko czy kura”. Okazało się że 7/10 osób ma notatki beznjadziejne, 2/10 niezłe a tylko jeden szczęściarz dobre. A żeby było śmieszniej - Jasio przepisał od Małg0si “dobre” notatki i usłyszał, że…są do niczego!

Nic jednak nie przebije psychologii społecznej. To bardzo ciekawy przedmiot, ale gdyby pani prof była grą komputerową wymagania miała by takie, że Crysis się chowa. Zaliczyłem dopiero za 4 razem:  1 próba - wpadłem na ściaganiu, 2 próba egz poprawkowy oblany, 3 próba egz poprawkowy oblany, 4 próba egzamin ustny …ZDANY! Ale ile ja się naczytałem. Notatki, 2 rozdziały z książki Cialdiniego (”wywieranie wpływu…”) i inne zagadnienia wziete razem to prawie 200 stron (czcionka 11)! Konfornizm, dysonans , efekt aureoli czy determinanty atrakcyjności interpersonalnej będą mi się śnić po nocach (chyba) ;) Ale mam już wolne. I wiecie co? Nie muszę się z niczego uczyć…to dziwne uczucie.


Opcje

dodajdo.com

Info

Odpowiedz

Możesz używać tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>